DSC 8440Kolejna udana wycieczka zakończona! Trochę smutno. Mimo, że trwała 3 dni, dzięki wspaniałym atrakcjom przemknęła bardzo szybko. Jak zwykle, zdyscyplinowana i punktualna grupa naszych wycieczkowiczów stawiła się na miejsce wyjazdu przy KM PSP w Bielsku-Białej. Wyruszyliśmy punktualnie. Pierwszym obiektem zwiedzania był Zamek Potockich i Wozownia w Łańcucie. Niestety w pomieszczeniach nie wolno nam było fotografować. Bardzo malownicze miejsce warte odwiedzenia. Kolejnym niemniej atrakcyjnym w swej działalności obiektem, który odwiedziliśmy była Fabryka Wódek POLMOS w Łańcucie.Sporo wrażeń, doznań i uniesień podczas zwiedzania, a już na pewno podczas degustacji kilkunastu rodzajów wódek i likierów. Szkoda, że tak krótko... niektórzy z pewnością pozostaliby nieco dłużej. Jednak czas nas trochę poganiał.

Dotarliśmy do Przemyśla i tam następnym obiektem do zwiedzenia była „Twierdza Przemyśl” Fort Zniesienie usytuowany na wzniesieniu, z którego rozciągał się widok na miasto Przemyśl. Na pierwszy dzień to koniec zwiedzania. Zostaliśmy zakwaterowani w Hotelu Gloria i po posiłku korzystaliśmy z basenu i SPA w tymże hotelu. Rano, po obfitym hotelowym śniadaniu przekroczyliśmy granicę polsko-ukraińską w Medyce. Dotarliśmy do Lwowa. To piękne miasto jednak nieco zatłoczone i zapchane pojazdami, zarówno samochodowymi, jak i szynowymi. Ze wzgórza obok ruin Wysokiego Zamku rozpościera się wspaniały widok na cały Lwów. Bardzo zajmująco opowiadał o Lwowie nasz ukraiński przewodnik, który dosiadł się do nas w między czasie. Kolejnym punktem naszego programu był Cmentarz Obrońców Lwowa, gdzie złożyliśmy wieniec pod pomnikiem Orląt Lwowskich. Pod koniec dnia przejechaliśmy do Hotelu Mirage, gdzie zostaliśmy zakwaterowani. Wieczorem podczas uroczystej obiado-kolacji przygrywał nam trzyosobowy, ukraiński zespół muzyczny. Wbrew obaw, dobrze znali słowa polskich wykonawców muzycznych i grali naprawdę świetnie. Uczestnicy naszej wycieczki, mimo zmęczenia, korzystali z parkietu sali balowej do późnych godzin wieczornych. Rano, po sytym śniadaniu udaliśmy się w stronę granicy. Oczekiwanie na przejście zajęło nam blisko 2 godziny. Po stronie polskiej zatrzymaliśmy się w Krasiczynie, by zwiedzić tamtejszy Zespół Zamkowo – Parkowy. Pogoda dopisywała jak dotąd. Dotarliśmy do Rzeszowa, gdzie po spożyciu obiadu udaliśmy się do podziemnej trasy turystycznej, którą przebyliśmy wraz z przewodnikiem. Pospacerowaliśmy troszkę po malowniczym Rzeszowskim rynku i o zmroku ruszyliśmy w podróż powrotna.

Wycieczkę należy zaliczyć do bardzo udanych. Dziękujemy wszystkim za wspaniałą postawę i dyscyplinę. Naszemu kierowcy Przemkowi Frydel za bezpieczną i płynną jazdę. Komendantowi KM PSP Adamowi Caputa za umożliwienie nam emerytom (dzięki zadysponowaniu autobusu wraz z obsługą) przeżycia sporej dawki wrażeń.

Zapraszamy na kolejne wycieczki.

{phocagallery view=category|categoryid=49}