DSC 1624W dniach 28 – 29 września 2014r odbyła się kolejna i jak zwykle udana wycieczka naszych emerytów i rencistów. Była to pierwsza, organizowana przez Zarząd naszego Koła Emerytów, wycieczka na trzy dni.
Nasi mili i jakże bardzo zdyscyplinowani wycieczkowicze obejrzeli w miejscowości Szczebrzeszyn (w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie) posąg słynnego Szczebrzeszyńskiego chrząszcza oraz malowniczy Szczebrzeszyński rynek.

Kolejno zwiedzili Roztoczański Park Narodowy i Kościół Jana Nepomucena na wyspie w miejscowości Zwierzyniec. W Krasnobrodzie obejrzeli Stary Rynek oraz zwiedzili Muzeum wieńców dożynkowych, a także Kościół Nawiedzenia NMP. W Krasnobrodzkim hotelu ELBEST po zakwaterowaniu, spożyli pyszną obiado-kolację, a po posiłku, na posesji hotelu, w jednym z jej wielu obiektów rozpoczął się wieczorek „zapoznawczo-integracyjny”. Przy muzyce i obfitym jedzeniu, nasi wycieczkowicze bawili się do godziny „X”. Niemniej jednak na również pyszne i obfite śniadanie stawili się wszyscy punktualne, rządni kolejnych przygód w pozostałych dwóch dniach dobrze zapowiadającej się wycieczki. W autobusie panuje wspaniała atmosfera. Za pomocą sprzętu nagłaśniającego opowiadane są przez uczestników wycieczki wesołe historyjki oraz cenzuralne kawały. Pani przewodnik na bieżąco opowiada o ciekawych miejscach, które mijamy i które zwiedzimy.
Dzień drugi, to przejazd do Zamościa. To piękne i malownicze miasteczko. Zwiedziliśmy przepiękny Rynek, Stare Miasto oraz Katedrę z tarasem widokowym. Jest przepiękna pogoda... Kolejne miasto tego dnia, to Lublin. Zwiedzamy Starą część miasta i zamek, Bramę Grodzką, przechodzimy obok domu Janusza Palikota na starym mieście. W miejscowości Grabów spożywamy obfity i smaczny posiłek. Przerwa na oddech. W Puławach zostajemy zakwaterowani na drugą noc. W pobliżu zwiedzamy Park Miejski i Świątynię Sybilli i zespół pałacowo parkowy. I znowu posiłek jak zwykle pyszny i obfity. Po godzinie 20-tej wyruszamy autobusem w las, na ognisko zorganizowane przez hotel IUNG, w którym nocujemy. Na tymże ognisku smażymy kiełbaski i oddajemy się muzyce, śpiewaniu i opowiadaniu śmiesznych historyjek i kawałów. Każdy otrzymał śpiewnik wielkości A4 pisany dużą czcionką (w sam raz dla emerytów). Jak się okazało, wśród nas objawiło się dwóch nieznanych do tej pory grajków amatorów (Andrzej P. oraz Marek P.) którzy przywieźli ze sobą swoje gitary i owe śpiewniki i przy dźwiękach ich gitar, pieśń płynęła przez puławskie lasy aż do północy. Powrót do hotelu, a rano jak zwykle obfite i smaczne śniadanie i wyjazd do miejscowości Kozłówka, do Muzeum Zamoyskich, gdzie pod opieką tamtejszej pani przewodnik przez ponad godzinę zwiedzamy komnaty i zakamarki pałacu. W obrębie pałacu znajduje się również, a ciesząca się ogromnym zainteresowaniem Galeria Sztuki Socrealizmu. Stamtąd już prosto do Kazimierza Dolnego, gdzie przechadzamy się po Starym Mieście, malowniczym rynku. Oglądamy ruiny zamku i muzeum sztuki złotniczej. Wolny czas na zakupy pamiątek. Obiad spożywamy w miejscowości Wilków. Wracamy do Bielska-Białej. Koniec wycieczki. Szkoda.

Bardzo serdecznie dziękujemy naszym uczestnikom za wspaniałą postawę i niezwykłą dyscyplinę, naszej towarzyszącej nam i szybko poruszającej się Pani przewodnik Jasi Dyrda. A przede wszystkim bardzo dziękujemy Komendantowi PSP w Bielsku-Białej st. bryg. Adamowi Caputa, za zadysponowanie służbowego autobusu wraz ze sprawdzonym w bojach i niezwykle precyzyjnym kierowcą Przemysławem Frydel.

{phocagallery view=category|categoryid=38}