Prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej było przyczyną pożaru, który wybuchł wczoraj o 13 w Bielsku-Białej. Palił się samochód marki WV Pasat, który znajdował się w bliskim sąsiedztwie budynku mieszczącego się przy ulicy Grodzkiej. 

Pojazd był całkowicie objęty pożarem, który rozprzestrzenił się również na elewację budynku, w którym znajdowała się siedziba firmy Camar, z kolei na drugim piętrze obiektu znajdowały się pomieszczenia mieszkalne. Strażacy ugasili pożar samochodu, jednocześnie podając wodę na elewację budynku. Ponadto przeprowadzono ewakuację osób pracujących w firmie i zamieszkujących mieszkanie na 2 piętrze. Po ugaszeniu pożaru jeszcze raz przeszukano budynek i dokładnie go przewietrzono. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe do właściciela samochodu, który podtruł się gazami pożarowymi oraz poparzył sobie dłoń.

Zniszczeniu całkowitemu uległ samochód marki VW Pasat, okno budynku oraz okno do piwnicy. Ponadto opaleniu uległa elewacja budynku i drzwi wiaty garażowej, która znajdowała się na posesji.