czujka tszWczoraj strażacy byli wzywani aż trzykrotnie do fałszywych alarmów wygenerowanych przez monitoring pożarowy.

Za każdym razem interweniowało od trzech do czterech zastępów straży pożarnej. Najpierw o godz. 8.30 "odezwała się" czujka w DH Wokulski. Prawdopodobną przyczyną wzbudzenia alarmu pożarowego była awaria jednej z czujek. Prawie w tym samym czasie "przyszedł" alarm pożarowy z supermarketu Kaufland mieszczącego się w Czechowicach-Dziedzicach. Późnym wieczorem ok. godz. 21.00 strażacy jechali do Kompleksu Hotelowo-Wypoczynkowego "Jawor" w Jaworzu, gdzie błędny sygnał alarmowy został wygenerowany przez system sygnalizacji pożarowej.

 

Monitoring Pożarowy to usługa, która polega na przesyłaniu sygnałów z lokalnego systemu przeciwpożarowego do stacji monitorowania Państwowej Straży Pożarnej. Po otrzymaniu sygnału alarmowego przez dyżurnego do obiektu zostają dysponowane wozy straży pożarnej. Dzięki takiemu rozwiązaniu czas reakcji na zagrożenie pożarowe jest krótki i pozwala zapobiegać poważnym stratom.

Bardzo często jednak zdarza się, że alarm generowany przez instalację sygnalizacji pożarowej jest fałszywy. Przyczyny bywają różne: często przyczyną wzbudzenia czujki jest jej złe umiejscowienie, awaria lub prowadzenie prac serwisowych i nie zgłoszenie tego faktu do straży pożarnej. W 2012 roku bielska straż pożarna odnotowała, że na 44 wezwania pochodzące z monitoringu pożarowego, tylko w pięciu przypadkach strażacy mieli do czynienia z realnym zagrożeniem.